Zawsze miałem problem z nadwagą, zresztą co schudłem to zaraz przytyłem myślałem, że dla mojej osoby nie ma już ratunku jednak okazało się zupełnie inaczej. Potrzebna była wizyta u fachowca czyli dietetyka by określił on problem z którym powinienem sobie prędzej czy później poradzić.
To on wskazał mi drogę jak schudnąć nie tylko tyle ile mam w planach, ale przede wszystkim jak robić to prawidłowo i zdrowo. Oczywiście dostosowałem się do jego wskazówek i wszelkich sugestii, uważam, że dziwne by było gdybym tego nie zrobił wręcz nieadekwatne do działań jakie chciałbym podjąć i efektu jaki miałem uzyskać.
Najgorszy był sam początek czyli rezygnowanie z dotychczasowych nawyków żywieniowych, nie wiedziałem czy dam radę szczerze to wątpiłem już we własną wolę walki. Wiedziałem jednak, że jeżeli się p-oddam na pierwszym etapie diety ilościowej opartej o same węglowodany to już raczej nie mam większych szans na odzyskanie dobrego samopoczucia oraz zrzucenia tych nieszczęsnych kilogramów.
Długo zastanawiałem się jednak, czy powinienem się na to decydować a może lepiej zaakceptować swój problem? Dobrze jednak, że przyszedł głos rozsądku który niemal natychmiast uświadomił mi, że nie jestem na tyle słabym człowiekiem by już na starcie rzucić biały ręcznik i się poddać.
Jeszcze nie zgubiłem tyle co bym chciał, jednak z czasem jest dużo łatwiej przyzwyczaić się do pewnych zmian, tak jest bynajmniej z moją osobą. Zwyczajnie na samym początku miałem pewne wątpliwości jeśli chodzi o silną wolę, teraz dodatkowo mnie motywuje do wspomnianego działania.





